Tu ważna informacja - wkopywanie w ziemię macew na terenie, gdzie są pochówki jest możliwe TYLKO za zgodą i podczas obecności kogoś z Komisji Rabinicznej ds. Cmentarzy. Takie rozwiązanie stosuje się w ostateczności (macewy można wkopywać w ziemię poza miejscem, gdzie złożone są kości - takie miejsce wyznacza również ekspert z Komisji). W tym przypadku Marcin Dudek-Lewin zdecydował się na wyjątek. Macewy zostały ustawione w lekkim półkolu. Dzięki temu widać, że nie jest to ich pierwotne ułożenie i wiadomo, że osoba pochowana pod daną macewą nie jest tą samą, której nazwisko widnieje na nagrobku.
O naszej akcji piszą lokalne media (Marek, lokalny dziennikarz, pomagał nam przy ustawianiu macew). Inicjatorką działań w Rykach jest Olga Rodak. Wcześniej dostała informację o fragmentach macew znalezionych na podwórku w Kłoczewie. W drodze do Ryk mogliśmy je stamtąd odebrać i przewieźć na cmentarz w Żelechowie.
Daniel Chrobak dokumentuje (i pomaga:-))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz